Jak zmieniała się moda na wykończenie ścian w polskich domach na przestrzeni dekad?

Dawniej na ściany polskich domów trafiało to, co było dostępne, niekoniecznie to, co podobało się inwestorowi. Obecnie wybór materiałów jest na tyle duży, że możemy swobodnie przebierać zarówno w surowcach, jak i w ich kolorach czy wzorach. Aranżacje przeszły więc ogromną przemianę – od boazerii i meblościanek, przez tapety i tynki strukturalne po nowoczesne okładziny z betonu czy kamienia.

Najważniejsze informacje:

  • W czasach PRL wybór był ograniczony, więc ściany dekorowano tym, co udało się nabyć.
  • Z czasem dekoratorzy zaczęli inspirować się zachodnią nowoczesnością.
  • Obecnie wybór okładzin jest na tyle duży, że nie musimy godzić się na kompromisy w zakresie trwałości, estetyki czy łatwości utrzymania.

Spis treści:

Lata 70. i 80.: Praktyczność i ograniczenia PRL

W czasach PRL-u na ścianach polskich domów królowała drewniana boazeria. Stanowiła ona sposób na ukrycie nierówności i była stosowana zarówno w przedpokojach, jak i w salonach. Z kolei w sypialniach najczęściej można było spotkać proste papierowe tapety, podczas gdy w strefach mokrych – w kuchni i łazience – stawiano na małe płytki ceramiczne z uciążliwymi w czyszczeniu fugami. Materiały nie były wybierane tak jak dzisiaj, z uwzględnieniem stylu, osobistych preferencji czy kolorystyki wnętrza. Ograniczenia rynkowe sprawiały, że inwestorzy kupowali to, co było dostępne. Prowadziło to również do sytuacji, w której wiele mieszkań prezentowało się niemal dokładnie tak samo.

Lata 90.: Zachłyśnięcie zachodnią nowoczesnością

Po transformacji ustrojowej do polskich domów dotarły nie tylko nowe produkty, ale też nowe wizje, obserwowane między innymi w programach telewizyjnych. Polacy zaczęli inspirować się zachodnią modą na aranżacje, które są nie tylko praktyczne, ale i efektowne. Popularne stały się płyty gipsowo-kartonowe, które pozwoliły wyrównać ściany, jednocześnie odchodząc przy tym od tradycyjnej boazerii. Pojawiły się też pierwsze podwieszane sufity, tynki strukturalne czy tapety zmywalne. W łazienkach i strefach mokrych kuchni zaczęto stosować błyszczące kafelki z wzorami. Na ścianach eksperymentowano również z intensywnymi kolorami.

Lata 2000-2010: Era faktur, kolorów i tapet syntetycznych

Po odejściu od szarości i monotonii w aranżacjach polskich domów pojawiła się feeria kolorów i struktur. Popularność zyskały farby ścienne w intensywnych kolorach, które aplikowano na wybrane ściany – ściany akcentowe – kontrastujące z pozostałymi częściami pomieszczenia. Zapanowała również moda na tynki mozaikowe czy trawertyny. Tapety papierowe zastąpiły tapety nowej generacji – tapety winylowe. Ważna była nie tylko ich kolorystyka czy wzór, ale też sama faktura. To właśnie na tym etapie ewolucji ugruntowała się popularność dekoracyjnej ściany akcentowej, która miała nadawać charakter całemu wnętrzu.

Dłoń na tle ściany z kamienia

Lata 2010-2020: Powrót do natury i surowy industrializm

Po zachłyśnięciu się żywymi kolorami i wyrazistymi fakturami, Polacy bardzo chętnie skręcili we wnętrzach w stronę minimalizmu. Popularny stał się naturalny styl skandynawski i surowy styl loftowy oraz industrialny. Inspiracją do projektowania estetycznych aranżacji była w tym czasie natura – królowały więc naturalne materiały i paleta barw ziemi. Do wnętrz wprowadzono:

  • czerwoną cegłę – prawdziwą oraz w postaci płytek cegłopodobnych,
  • beton architektoniczny,
  • matowe wykończenia (np. farby),
  • naturalne kolory – głównie beże i szarości.

Wnętrza przestały być więc barwne i wyraziste, a zaczęły prezentować się harmonijnie, elegancko i naturalnie.

Współczesne trendy: Trójwymiarowość, ekologia i trwałość

Obecnie nadal kierujemy się popularnymi stylami aranżacyjnymi, takimi jak loft, styl skandynawski, styl minimalistyczny, japandi czy industrialny. Coraz większą uwagę zwracamy jednak również na jakość materiałów, ich naturalne, ekologiczne pochodzenie i praktyczne właściwości. Chcemy, aby okładziny ścienne były trwałe, łatwe do utrzymania w czystości, a jednocześnie efektowne. Popularnością cieszą się struktury, które nadają ścianom efekt trójwymiarowości za sprawą gry światła i cienia. Wybieramy więc:

Pozwalają one łączyć odpowiedni styl wnętrza z pożądanymi właściwościami praktycznymi. Przykładowo, lamele na filcu dodają wnętrzu ciepła i przytulności, a jednocześnie poprawiają akustykę pomieszczenia. W Stegu projektujemy je tak, aby były łatwe w montażu nawet dla amatora. Dotyczy to wszystkich naszych okładzin, łączących lekkość, trwałość i staranne wykończenie.

Jak trafnie dobrać okładzinę ścienną do stylu wnętrza?

Dawniej problemem był ograniczony wybór, dzisiaj problem stanowi podjęcie decyzji, kiedy opcje dostępne w sklepach są niemal nieograniczone. Materiał okładziny dopasuj więc do stylu wnętrza, uwzględniając przy tym również jego cechy praktyczne, takie jak:

  • łatwość czyszczenia,
  • odporność na wilgoć,
  • optyczny efekt powiększenia,
  • wpływ na akustykę i inne.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czym boazeria różni się od lameli?

Lamele wprowadzają do wnętrza trójwymiarową strukturę, podczas gdy boazeria zwykle dominuje na dużych powierzchniach ściany jako jednolita powłoka drewniana.

Co na ścianę zamiast kolorowej farby?

Ścianę akcentową w pomieszczeniu można wykonać z płytek cegłopodobnych, płytek betonowych czy kamienia dekoracyjnego, aby wprowadzić do wnętrza ciekawą strukturę.

Jak dobrać materiały do małego pokoju?

Przy małym metrażu stawiaj na jasne kolory materiałów oraz drobne struktury, które nie przytłaczają.